01-01-2006, 01:30 AM
trwaj w Lemmyowierze,a nic złego cię nie spotka
gardzę wami i się śmieje z was
Morte napisał(a):Moja głowa...
10 osób
3,5 litra wyborowej
7 butelek szampana
25 piw
1 szabla
=
1 spalona bluza Vadera
1 spalone krzeslo
1 rozbity klosz od lampy
1 zarzygana kuchnia
1 zarzygany dywan
straty moralne
5 aniołkow/ orzełków zrobionych spontanicznie w samych skarpetach i T-shirtach
Dyskusje o polityce, muzyce, religi, życiu i śmierci
Udowadnianie szlachectwa poprzez machanie szablą i uszkadzanie pobliskich sprzętów
Grupowe zawodzenie piosenek
Poranne cyników rozmowy
i tak dalej...

)...po raz pierwszy....
Dance Of Death napisał(a):Morte napisał(a):Moja głowa...
10 osób
3,5 litra wyborowej
7 butelek szampana
25 piw
1 szabla
=
1 spalona bluza Vadera
1 spalone krzeslo
1 rozbity klosz od lampy
1 zarzygana kuchnia
1 zarzygany dywan
straty moralne
5 aniołkow/ orzełków zrobionych spontanicznie w samych skarpetach i T-shirtach
Dyskusje o polityce, muzyce, religi, życiu i śmierci
Udowadnianie szlachectwa poprzez machanie szablą i uszkadzanie pobliskich sprzętów
Grupowe zawodzenie piosenek
Poranne cyników rozmowy
i tak dalej...
no to masz sie czym szczycić...
a ja ciągle powtarzam - alkohol jest dla ludzi dorosłych a nie dla dzieci pijących bez głowki...
Statekx napisał(a):czosnek mieszalem jak glupi, a kaca praktycznie nie widacIdentycznie, kurna, mało tego czuje sie całkiem zarabiscie i moglbym dalej pic, gdyby cos jeszcze bylo, zero zamulania ani brak koniecznosci pojscia spac. Czuje w tym interwencje Boskiego Lemmy'ego, za ktorego m.in. laly sie hektolitry wody i whisky.
Nie pamietam powrotu do domu, dalej jestem najebany, ale ważne jest to że zaraz po 12 poleciało "Highway to hell"
Nie inaxczej! Oczywiście picie za boską istotę Lemmy'ego miało miejsce. Najlepsze że do knajpy na zamkniętą impreze wniosłem litr żubruwki i 4 piwa
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo
