hubakuk1 napisał(a):Stul ryj szczeniaku i odpierdol od tego tematu!!!
ojej ale mi naubliżano, i wszystko na zerowej spince. Jedyne co mi teraz pozostaje to zachować sie na dwa, przewidywalne z resztą jak na moje bycie szczeniakiem sposoby:
pierwszy, czyli stulić ryj i odpierdolić sie od tego tematu, bo tak na mnie nakrzyczałeś/łaś/łoś przez internet
drugi, czyli jak na szczeniaka przystało dopiero zacząć ci jechać na otro
Jako że przy rozwiązywaniu moich problemów w relacjach interpersonalnych zawsze byłem zwolennikiem dróg kompromisowych i jak najbardziej ugodowych, jedyne co mi w zaistniałej sytuacji wypada powiedzieć, to, co następuje:
chuj ci w gówno a potem do japy nieprofesjonalny zlewie na spermę z nieergonomicznym uchwytem na karku, nosiłeś bułgarskim romom toboły przez zieloną granicę i akordeony stroiłeś strupie z dupy dziewki ladacznej, hart afgański cię ugotował, zjadł, wyrzygał a potem wyruchał, a do przedszkola w foliowe sukienki ubierali, drzwiczkami od pieca kołysana do snu półgnido jajeczna, pół nogi chińczykom sprzedałeś na sajgonki żeby spłacić pożyczkę w providencie, kolekcjonerze krowich min przeciwlotniczych, smakoszu bawarskich win obornianych.
Mam nadzieję, że teraz między nami będzie okej.
PS. Całe szczęście że mój tekst nie jest jakąś debilną radą, toteż nie zaśmieca tematu