06-10-2006, 09:21 AM
Tomash napisał(a):Cytat:Do postawy drużyny na boisku bowiem ciężko się przyczepić
A przepraszam, Janas powinien każdemu z osobna tłumaczyć że trzeba STRZELAĆ?
Nie, jak strzelać tłumaczyć nie powinien. Nie w tym leży problem, lecz w prostym fakcie, że do 85 minuty meczu nie mieliśmy ani JEDNEJ sytuacji stwarzającej zagrożenie bramki rywala nie licząc gola nie uznanego. Chłopaki zagrali ambitnie i z zaangażowaniem, a to, że Ekwador wypunktował nas jak chłopczyków z gimnazjum, rozpracował, to, że mu na to pozwolilismy to już wina trenera odpowiedzialnego za myśl taktyczną. Zawodnicy na boisku nie są od kombinowania jeno od wdrażania myśli trenerskiej w życie, a ta wyraźnie zawiodła, czy też raczej jej brak. Gra bowiem sprowadzała się do hura ataków bez jakiegokolwiek pomysłu na grę.
Cytat: PRzecież mecz wyglądał tak: ładna akcja bokiem Krzynówka czy Smolarka, podanie na środek, i w momencie gdzie powinien - i mógłby być - strzał, było 100000 podań i strata.
No dobra, ale za ustawienie zawodników, podobnie jak za to jak system podań powinien wyglądać również odpowiada też jedna jeno osoba.
Cytat:w momencie gdzie powinien - i mógłby być - strzał
Brak odpowiedniego napastnika na boisku i w kadrze. Kto temu winny? Chyba selekcjoner.
Cytat: Niemcy wczoraj walili na bramke Kostaryki z każdej możliwej pozycji i przyniosło to rezultaty.
Tyle, że w polskiej kadrze brak snajperów, a skutki prób uderzenia z jakiejkolwiek pozycji mogliśmy podziwiać obserwując lot piłki kilka metrów nad lub obok bramki.
Cytat: Nasi pierwszy strzał oddali w 83 minucie.To teżwina Janasa?
Tak, też jego wina. Niemożność wypracowania sobie sytuacji strzeleckiej zrzucić należy właśnie na jego barki. Ataki na bramkę rywala częstokroć bowiem przypominały przysłowiowe, ambitne bo ambitne ale zawsze, walenie głową w mur. Rozpracować przeciwnika powinien nikt inny jak trener, zwodnicy w polu nie są od obmyślania taktyki na rywala jeno od wdrażania, jak juz wspominałem, koncepcji trenerskich. Inna sprawa, że tajemnicą poliszynela jest, iż pan j. sprzedał nas wraz z powołaniem kadry na mundial. No ale nie będę się już powtarzał...
Rotfl'n'lol

