06-09-2006, 07:07 PM
Zawsze powtarzam że dryuzyny a Ameryki Pd i środkowej są bez wyjątku bardzo dobre. Tyle że naszym mędrcom - kibicom wydaje się inaczej, bo myslą że tylko zawodnicy grający w Europie są cool(myślałem że sie poskładam ze smiechu jak w tym temacie przeczytałem że liga Argentyńska jest słaba), przecież tamtejsze kluby, przy budżetach setki razy niższych od klubów angielskich, hiszpańskich czy włoskich mogłyby z nimi spokojnie rywalizować, czego dowodem wyniki pucharu interkontynentalnego, czy jedynych jak do tej pory mistrzostw świata klubów.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

