05-05-2006, 04:42 PM
R_amze_S napisał(a):Chwila,chwila.Faktycznie,pan ów jako bramkarz dennej drużyny z miasta Chorzów
Argumenty albo giń.
Cytat:wjebal sobie samobója wszechczasów.Fakt to historyczny.
W zasadzie wystarczyło stwierdzić, że 'fakt', czemu od razu historyczny..? Zresztą powyższe jest swoiście zrozumiałym, podobnie jak kompleky wynikłe z niepodważalnego zaszczytu sąsiadowania z otoczonym takimż slendorem aury historycznej klubem i wynikłe z tychże, jak mniemam swoiste zaporzyczenia zdarzeń którymi pewien klubiczek zawdzięczający swe istnienie pewnemu ś.p. włodarzowi może się szczycić, przyjmując niemal za swoje.. sukcesy. Tym też zapewne tłumaczyć by należało okraszanie pewnych wydarzeń z przebogatych dziejów chorzowskiego Ruchu szumnym mianem 'historycznych'. Nawiązanie w barwach do tradycji powstań śląskich, uczestnictwo w tworzeniu podwalin polskiej ligi, 14 mistrzostw Polski, to akurat są fakty historyczne, a nie wrzucenie sobie piłki do siatki przez jakiegoś sprzedajnego idiotę - buziobraja.
Cytat:Proszę więc łaskawie odpierdolić się od tego pana.Zresztą nie jego winą było ze Ruch swego czasu spadł do II ligi...
Między innymi jego winą. To akurat też jest fakt.
Cytat:No samobój byl zaiste dziwny...Podejrzany wręcz bym powiedział.
Tu sie akurat zgadzam.
Cytat:Ale tez ta kampania nienawiśći jaką wówczas rozpętano w Ruchu przeciwko Jojce to była juz przesada.Jego własnie obwiniono za pierwszy w historii spadek klubu z Chorzowa do II ligi zapominając,że przez cały pierdolony sezon Ruch grał chujowo i własciwie z samego faktu chujowej gry- oraz pozycji w tabeli - spadek ten mu się nalezał.Wypomniano Jojce tego samobója a zapomniano o kiksach obrońców,niewykorzystanych "setkach"napastników i w ogóle...
No dobra, coś w tym faktycznie jest. Jak już powiedziałem, spadek to była rzecz jasna min. jego wina, aczkolwiek de facto to on przyczynił się do tegoż akurat bezpośrednio, więc ciężko się też i reakcjom pewnym dziwić. Z drugiej strony powyższe skontrować by można uwielbieniem okazywanym temuż w innych kręgach kibicowskich i proszę nie mówcie mi tu, że wynika ono z dobrych meczów z Bordeaux nie Bordeaux..
Rotfl'n'lol

