02-04-2006, 07:38 PM
Ja właśnie wygrzebuję się z małego dołka jeżeli chodzi o czytanie Prachetta. I nareszcie udało mi się zdobyc jego "Piramidy". Dwa śmieszne fragmenty z kilku pierwszych stron:
"W Ankh-Morpork trwało upalne lato. Właściwie było nawet bardziej niż upalne. Było cuchnące.
Wielka rzeka zmieniła sie w gęstą jak lawa maź pomiędzy Ankh, częścią miasta z lepszymi adresami, i Morpork na drugim brzegu. Morpork nie miało dobrych adresów. Morpork było miastem bliźniaczym dołu ze smołą. Niewiele można było uczynic, by zmienic Morpork w gorsze miejsce. Bezpośrednie trafienie meteorytem, na przykład, zostałoby uznane za renowację."
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Prachett opisuje egzamin w gildii skrytobójców:
"Praktycznie pewna klasowa plotka głosiła, że inhumacja egzaminatora przed testem automatycznie gwarantuje dyplom. Chłopiec wysunął z pochwy na udzie nóż numer trzy i ostrożnie zważył go w dłoni. Oczywiście, każda próba, każdy pochopny ruch, któy chybiał, powodował natychmiastową porażkę i utratę przywilejów*"
Na dole strony przypis do tej gwiazdki:
"*Prawa do oddychania, na początek."
"W Ankh-Morpork trwało upalne lato. Właściwie było nawet bardziej niż upalne. Było cuchnące.
Wielka rzeka zmieniła sie w gęstą jak lawa maź pomiędzy Ankh, częścią miasta z lepszymi adresami, i Morpork na drugim brzegu. Morpork nie miało dobrych adresów. Morpork było miastem bliźniaczym dołu ze smołą. Niewiele można było uczynic, by zmienic Morpork w gorsze miejsce. Bezpośrednie trafienie meteorytem, na przykład, zostałoby uznane za renowację."
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Prachett opisuje egzamin w gildii skrytobójców:
"Praktycznie pewna klasowa plotka głosiła, że inhumacja egzaminatora przed testem automatycznie gwarantuje dyplom. Chłopiec wysunął z pochwy na udzie nóż numer trzy i ostrożnie zważył go w dłoni. Oczywiście, każda próba, każdy pochopny ruch, któy chybiał, powodował natychmiastową porażkę i utratę przywilejów*"
Na dole strony przypis do tej gwiazdki:
"*Prawa do oddychania, na początek."

