09-11-2005, 07:45 PM
Rhonwen napisał(a):Ech, ci co chodzą na patrolach to naprawdę jakiś odrzut. Policjanci z prawdziwego zdarzenia to normalni ludzie.
Ale i tak wolę policję od straży wiejskiej. Z policjantami (przynajmniej w Gdańsku) można jeszcze się jakoś dogadać a ze strażą nie bardzo. Albo mandat albo w łapę.
Tylko, że ostatnio nie chcieli łapówy :/ może za mało kasy mieliśmy ze znajomymi
Dokładnie, ze smerfami jeszcze da się wytrzymać, przynajmniej ich człowiek nie spotyka na każdym kroku, w przeciwieństwie do staży miejkiej. Im chyba naprawdę się nudzi...
Idę sobie ostatnio przez Floriańską do Empiku na Rynku. Po obu stronach pełno muzyków ulicznych: ktoś gra na gitarze, na cymbałkach, na skrzypcach. Między innymi właśnie dzięki temu wytwarza się pewien spercyficzny klimat Rynku krakowskiego.
Wracam, cisza... wszędzie pusto, nikt już nie gra, wszystkich gdzieś wywiało. Dochodze do Bramy Floriańskiej i co widzę? Pały zbierają ok. 70-letniego dziadka, który grał na akordeonie i nie zdąrzył uciec
O ile dobrze wiem w Krakowie nie ma zakazu grania na ulicach
Sleep all day.
Party all night.
Never grow old.
Never die.
Party all night.
Never grow old.
Never die.



