09-11-2005, 09:21 AM
hmm w moim mieście w piątek i sobotę policje spotyka się średnio co 20, czy 15 minut... kiedy do kolegi ktoś sięwłamał, nikt nawet nie raczył przyjechać, a parę dni temu spisali nas za siedzenie na terenie szkoły i jeszcze grozili oskarżeniem o włamanie... (siedzieliśmy na schodach, jakieś 20 metrów od najbliższej ściany..)
...przeraziła się, ze jest śmiertelna i na ich oczach umiera ze strachu przed śmiercią...

