09-01-2005, 06:18 AM
the cure, mruu... poznałam ich za pośrednictwem 'burn' w ost'cie do 'the crow', mam zresztą spory sentyment do tego utworu, i od tego czasu uwielbiam i ostatni delektuję się 4-płytowym wydaniem b-side'ów z taką cacu książeczką ich się tyczącą ;)~
ulubiony kawałek... nie mam i mieć nie będę. na chwilę obecną jest nim 'a chain of flowers'.
co tyczy się image'u Smitha - nie jest jakiś nie wiadomo jak szokujący, żeby miał się wielce odznaczać, ale stał się jego cechą rozpoznawczą :>
i do twarzy mu w nim *^^*
ulubiony kawałek... nie mam i mieć nie będę. na chwilę obecną jest nim 'a chain of flowers'.
co tyczy się image'u Smitha - nie jest jakiś nie wiadomo jak szokujący, żeby miał się wielce odznaczać, ale stał się jego cechą rozpoznawczą :>
i do twarzy mu w nim *^^*
