08-26-2005, 12:12 AM
oż, dziwne, że tutaj nie napisałam jeszcze o 'skrzypcach' anny rice ^^
autorka książek raczej z niższej półki, szczególnie co tyczy się tych o tematyce wampirzej z późniejszego okresu jej kariery, jednak 'skrzypce' stanowią pozycję poruszającą do żywego, przynajmniej mnie. nie uświadczy się tam żadnego wampira, główna bohaterka nie jest wypacykowanym ideałem, ale ja nie o tym... ^^
co mnie poruszyło?
smutek. książka jest na wskroś smutna, do pewnego momentu mówiłam sobie, że nie przeczytam ani zdania więcej, bo nie wyrobię emocjonalnie, a jednak czytałam dalej. niewątpliwie 'skrzypce' zaliczyć można do jednych z najoryginalniejszych dokonań rice. jeśli ktoś ma ochotę na przytłaczający smutek, polecam (:
autorka książek raczej z niższej półki, szczególnie co tyczy się tych o tematyce wampirzej z późniejszego okresu jej kariery, jednak 'skrzypce' stanowią pozycję poruszającą do żywego, przynajmniej mnie. nie uświadczy się tam żadnego wampira, główna bohaterka nie jest wypacykowanym ideałem, ale ja nie o tym... ^^
co mnie poruszyło?
smutek. książka jest na wskroś smutna, do pewnego momentu mówiłam sobie, że nie przeczytam ani zdania więcej, bo nie wyrobię emocjonalnie, a jednak czytałam dalej. niewątpliwie 'skrzypce' zaliczyć można do jednych z najoryginalniejszych dokonań rice. jeśli ktoś ma ochotę na przytłaczający smutek, polecam (:
