11-10-2005, 08:21 PM
moje pierwsze glany były stilami. Pod koniec swej egzystencji, gdy były czymś w rodzaju klapek nad kostki z metalowymi noskami, byly po prostu piękne i wygodniejsze niż wszystkie buty świata. Te buty są cholernie mało wytrzymałe na zmęczenia materiału (ciagłe zginanie powoduje pęknięcia, rozdarcia) ale za to podeszwy nigdy ci sie nie odkleja. Stile są na ogół i klejone i zszywane, a niektóre dodatkowo są mocowane wkrętami i to jest chyab ich największa zaleta. Po tych 8h testingu będziesz zdzierał skarpetki razem z połową stopy, bo te buty są jak dziewice, wiec wchodząc w nie pierwszy raz leje się krew i odczuwa ból. Za to potem wchodzisz bezboleśnie i przyjemnie się czujesz w srodku.
co do tej małej wytrzymałości.. cóż.. w sumie to na moim przykładzie cieżko stwierdzić, bo moje glany zawsze były poddawane ogromnym próbom wytrzymałości i chyba stile najwiecej wytrzymały ognisk i przechodziły najwiecej kilosów poboczem drogi w oczekiwaniu aż ktos sie zatrzyma by mnie powieźć. Zawsze przebierałem nimi żar by zakopywać i odkopywać ziemniaki, czasem tak dla rozrywki mocno je przypalałem i tylko stilom nie rozkleiły sie nigdy podeszwy. Prędzej od góry się wyjarały sznurówki i smarzyłęm se skarpetki oparzajac stopy. W tych pierwszych nie miałem już bieznika, jedyną nierównością na podeszwie była pięta.
Teraz po 4 latach przerwy znów se stile kupiłem i pónki co to są chujowe, jak zawsze na początku
co do tej małej wytrzymałości.. cóż.. w sumie to na moim przykładzie cieżko stwierdzić, bo moje glany zawsze były poddawane ogromnym próbom wytrzymałości i chyba stile najwiecej wytrzymały ognisk i przechodziły najwiecej kilosów poboczem drogi w oczekiwaniu aż ktos sie zatrzyma by mnie powieźć. Zawsze przebierałem nimi żar by zakopywać i odkopywać ziemniaki, czasem tak dla rozrywki mocno je przypalałem i tylko stilom nie rozkleiły sie nigdy podeszwy. Prędzej od góry się wyjarały sznurówki i smarzyłęm se skarpetki oparzajac stopy. W tych pierwszych nie miałem już bieznika, jedyną nierównością na podeszwie była pięta.
Teraz po 4 latach przerwy znów se stile kupiłem i pónki co to są chujowe, jak zawsze na początku
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

