Forum Rockmetalshop
Glany Steel - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: SKLEP ROCKMETALSHOP.PL (https://forum.metalhead.pl/forum-sklep-rockmetalshop-pl)
+--- Dział: Informacje o artykułach (https://forum.metalhead.pl/forum-informacje-o-artyku%C5%82ach)
+--- Wątek: Glany Steel (/thread-glany-steel)

Strony: 1 2 3


Glany Steel - Dance Of Death - 11-09-2005

http://www.rockmetalshop.pl/go/_info/?id=14797

Dzisiaj nabyłem te cacuszka Big Grin tylko że u siebie w sklepie Laughing o 70 zł taniej (produkowane są u mnie w miescie Big Grin) heh... co do samych butków (to sa moje drugie glany) to są bardzo wygodne (ocieplane - lekki kożuszek). Narazie mam je jakies 3H... jutro sie je wytestuje przez 8h w szkole heh Smile

Te pierwsze (NIE STEEL'A) były strasznie chojowe heh nie dosc ze kosztowały mnie 180 zł to po miesiącu pekła skóra a po zimie ODKLEIŁA sie tylnia czesc podeszwy Smile (sróbki i szwy niby były ale na ozdobe chyba heh Smile ) i były w ciul niewygodne - nie dosc ze w srodku podeszwa była jakas twarda jak metal, to jeszcze było czuc wszystie szwy i nierówności.
Druga czesc postu ma na celu poinformować ludzi zeby nie kupywali glanów w sklepach obuwniczych samoobsługowych typu CCC, Ambro itp. bo ja sie juz naciołem i wystraczy heh... Smile


- Jałokim - 11-10-2005

moje pierwsze glany były stilami. Pod koniec swej egzystencji, gdy były czymś w rodzaju klapek nad kostki z metalowymi noskami, byly po prostu piękne i wygodniejsze niż wszystkie buty świata. Te buty są cholernie mało wytrzymałe na zmęczenia materiału (ciagłe zginanie powoduje pęknięcia, rozdarcia) ale za to podeszwy nigdy ci sie nie odkleja. Stile są na ogół i klejone i zszywane, a niektóre dodatkowo są mocowane wkrętami i to jest chyab ich największa zaleta. Po tych 8h testingu będziesz zdzierał skarpetki razem z połową stopy, bo te buty są jak dziewice, wiec wchodząc w nie pierwszy raz leje się krew i odczuwa ból. Za to potem wchodzisz bezboleśnie i przyjemnie się czujesz w srodku.
co do tej małej wytrzymałości.. cóż.. w sumie to na moim przykładzie cieżko stwierdzić, bo moje glany zawsze były poddawane ogromnym próbom wytrzymałości i chyba stile najwiecej wytrzymały ognisk i przechodziły najwiecej kilosów poboczem drogi w oczekiwaniu aż ktos sie zatrzyma by mnie powieźć. Zawsze przebierałem nimi żar by zakopywać i odkopywać ziemniaki, czasem tak dla rozrywki mocno je przypalałem i tylko stilom nie rozkleiły sie nigdy podeszwy. Prędzej od góry się wyjarały sznurówki i smarzyłęm se skarpetki oparzajac stopy. W tych pierwszych nie miałem już bieznika, jedyną nierównością na podeszwie była pięta.
Teraz po 4 latach przerwy znów se stile kupiłem i pónki co to są chujowe, jak zawsze na początku Smile


- Dance Of Death - 11-10-2005

nio ja musze powiedziec ze po 8 h krwi nie było a skarpetki są całe heh Smile ale trza przyznac ze mnie lekko obtarły i bolesne jest zgjecie jezyka... troche sie wzyna w noga ale daje rade... gdyby nie optarcie to bym nie odczuł ze miałem na sobie glany Smile a co do odporności na pekanie skóry to sie zobaczy za miesiąc - wtedy bedzie juz widac co jest warta skóra... jak narazie nie widac ani kreseczki pomarszczenia sie skóry i oby tak dalej Big Grin

MAŁY EDIT: czy glany STEEL i STIIL to są te same buty heh ?? Smile bo mnie sie wydawało że mam STEEL'A a jak sie przyjzałem bardziej to sie okazało ze mam STIIL'a ale foty STEEL'a i STIIL'a sa identyczne Smile


- Jałokim - 11-10-2005

jeszce na stilach nie zdażyło mi sięby po miesiacu pękła skóra, o to się nei marchw. Widać miałeś bardzo czerstwe glany. Moje pierwsze stile żyły 2 lata, z czego przez rok wyglądały przyzwoicie i to jest bardzo mało jak na glany. Moje ostatnie (nie stile) żyły 4 latka, z czego przez 3 wyglądały dobrze Smile a to juz jest średnio jak na glany, ale jak na mój były tryb życia to jest to cholernie dużo.
Co do języka - luźniej wiąż glany na ich końcu póki ich nie rozchodzisz, ale bardzo ścisło staraj sie wiazać na pozostałej części. To mozę cie kosztować pare strupów, ale jak już je tak rozchodzisz to będą cód miód

mały edit:
nie.. Steel to nei to samo co stiil... Confusedhock:


- Dance Of Death - 11-10-2005

taaa znam przypadek ze kolezanka leczyła skreconą kostke w glanach bez gipsu heh Big Grin to trza byc tru Smile przez jakies kilka dni narazie mam spokoj z glanami az mi sie pietki wyleczą Smile ale słodkie dzieki za rady 8)

a co do pęknietej skóry to róznie bywa Smile bedac w sklepie CCC lezały glany na pólce - były tylko przymierzane a juz w chuj pomarszczona skóra Big Grin tandeta jak w morde strzelił heh... a z autopsji to moje pierwsze glany dosc szybko popekały... dając do reklamacji wymienili na porzadna skóre to trzymają sie juz 3 lata... niestety nózka mi urosła i została z nich tylko wystawka Smile


- aXe Rose - 11-10-2005

Mi też się robiły obtarcia na początku, ale po paru dniach chodzenia przestało mnie obcierać. Zamiast odpoczynku od glanów zalecam dobre plastry na pięty - nie będzie Cię obcierać, a w międzyczasie skóra Ci powinna szybko stwardnieć (przynajmniej u mnie tak było)


- Dance Of Death - 11-10-2005

dzisiaj sie przespie z ranami a jutro zobacze co sie da zrobic Smile bo wole nie rozpierdolic sobie piet na maxa byc móc chodzicic przynajmniej w zamszach Smile


- Pandora - 11-10-2005

Mnie glany jakoś nigdy nie obcierały Surprised , coprawda nie Steel'e, tylko Cockney'e. Cenę mają, jakby były conajmniej ze złota, a nie ze skóry, ale się opłaca. Moje mają obecnie ponad 2 lata i nadal wyglądają praktycznie idealnie (oprócz dziury na nosku, którą pies mi wydarł pazurem, ale jak wypastowałam, to i tak jej prawie nie widać), doskonale wytrzymują koncerty Big Grin, strasznie gruba skóra, ale wogóle nie peka.


- Neth - 11-12-2005

Ja tam wole desanty (bo za darmo Surprised ).


- Dance Of Death - 11-12-2005

Neth napisał(a):Ja tam wole desanty (bo za darmo Surprised ).

a co to są desanty ?? Big GrinBig Grin


- Neth - 11-12-2005

Dance Of Death napisał(a):
Neth napisał(a):Ja tam wole desanty (bo za darmo Surprised ).

a co to są desanty ?? Big GrinBig Grin
To sa takie jak nosza pany zolnierze.


- Acrid - 11-12-2005

Neth klamczuchu! Niedobry wujek,..

to sa desanty:

[Obrazek: 11312967861938st.jpg]


- Dance Of Death - 11-12-2005

Acrid napisał(a):Neth klamczuchu! Niedobry wujek,..

to sa desanty:

[Obrazek: 11312967861938st.jpg]

ale fajne Big GrinBig Grin

a swoją drogą to sie domyslałme ze to są buty wojowe Smile


- Balthor - 11-12-2005

Nie słuchajcie Acrida bo to wredny miś kłamczuch Tongue

to są desanty [Obrazek: desanty.jpg]

a tamte buciszki to nawet nawet, wyobrazanie sobie ze sie sfastyke depcze.. joooł Big Grin
rotfl'n'lool


- Vomitor - 11-12-2005

Też mam takie. Wyjebać z tych butów tą idiotyczną gąbkę, zmienić wkładki i już się fajnie chodzi Big Grin