06-17-2005, 09:34 PM
Nom Nowa Aleksandria to bardzo dobra rzecz. Tylko małe uściślenie: oryginalny vinyl (posiadam
) kończy się na utworze "Czerwony pejzarz". "Misiowie puszyści" i "Jest bezpiecznie" to kawałki z singla.
pS: widział ktoś teledysk do "misiów"? jak dla mnie szok. Te fabryki, czarno białe zdjęcia, korytarze, ujęcia z rzeźni... to jest 1000 mroczniejsze niż te wszystkie "gothyckie" pierdy.
) kończy się na utworze "Czerwony pejzarz". "Misiowie puszyści" i "Jest bezpiecznie" to kawałki z singla. pS: widział ktoś teledysk do "misiów"? jak dla mnie szok. Te fabryki, czarno białe zdjęcia, korytarze, ujęcia z rzeźni... to jest 1000 mroczniejsze niż te wszystkie "gothyckie" pierdy.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

