05-06-2005, 10:20 PM
Jak ja go lubię określać "Kubuś Bimbrowniczek" ...
Sama idea fajna. Miło się czyta i jest zabawnie. Kupa śmichu. Ale na dłuższą metę forma opowiadań jest męcząca (ja akurat pożyczyłam i przeczytałam pod rząd 3 tomy i potem 4ty). Bo opowiadanie to krótka gra wstępna, szybkie szczytowanie i jeszcze szybszy koniec
Mógłby się wysilić i napisać powieść.

Sama idea fajna. Miło się czyta i jest zabawnie. Kupa śmichu. Ale na dłuższą metę forma opowiadań jest męcząca (ja akurat pożyczyłam i przeczytałam pod rząd 3 tomy i potem 4ty). Bo opowiadanie to krótka gra wstępna, szybkie szczytowanie i jeszcze szybszy koniec
Mógłby się wysilić i napisać powieść.
Taki strach odczuwa się patrząc w mrok i widząc tam coś, co przymierza się, by cię pożreć

