03-06-2005, 08:01 PM
Muzyka...przynajmniej w moim wypadku. Ideologia jest ważna ale sorry nawet jeśli jakis zespół ma zejebiste teksty a muzyka nie nadaje sie do słuchania bo jest to jeden rzyg w mikrofon i bezsensowne rżnięcie to raczej się go nie słucha czyż nie? 
Z tym że jako ideologię (były juz chyba takie głosy) traktuje tez jako sposob bycia zainteresowania, styl ubierania(itd) i stosunek do koscioła (faceci w czerni na bambus!!!)
W sumie to nie byłoby BM bez ideologi!
inna sprawa to mieszanie muzyki z polityką...
takich artystów to bym za jaja powiesiła! Nienawidzę czegos takiego, rzygac sie chce na samą mysl(p*****lić NS i wszystkie pokrewne)

Z tym że jako ideologię (były juz chyba takie głosy) traktuje tez jako sposob bycia zainteresowania, styl ubierania(itd) i stosunek do koscioła (faceci w czerni na bambus!!!)
W sumie to nie byłoby BM bez ideologi!
inna sprawa to mieszanie muzyki z polityką...
takich artystów to bym za jaja powiesiła! Nienawidzę czegos takiego, rzygac sie chce na samą mysl(p*****lić NS i wszystkie pokrewne)

