03-01-2005, 12:09 AM
Ja tam wolę tradycyjne thrashowe gitary - jak instrumentalista jest dobry, to potrafi wycisnąć z tych sześciu strun dźwięki, które nadal zaskakują.
Szczerze mówiąc, najwięcej słucham zespołów z lat 80. Wydaje mi się, że wtedy byli jacyś... szczersi, zespoły powstawały z założeniem, by kopać tyłek światu, który je zawiódł i pokazać wszystkim, że potrafią być sobą niezależnie od ogólnej opinii, oraz że naprawdę mają coś do wykrzyczenia. To po prostu było dla nich tak autentycznie osobiste, płynące z głębi dusz, że to się wyczuwa...
Szczerze mówiąc, najwięcej słucham zespołów z lat 80. Wydaje mi się, że wtedy byli jacyś... szczersi, zespoły powstawały z założeniem, by kopać tyłek światu, który je zawiódł i pokazać wszystkim, że potrafią być sobą niezależnie od ogólnej opinii, oraz że naprawdę mają coś do wykrzyczenia. To po prostu było dla nich tak autentycznie osobiste, płynące z głębi dusz, że to się wyczuwa...

