05-02-2006, 10:24 PM
Forum macie zapewne ,,zajebiste"...
![[Obrazek: f433e6e70962e617.jpg]](http://images39.fotosik.pl/274/f433e6e70962e617.jpg)
Czas przeorania to czas oczyszczenia
Pomijajac to dugerujesz Wasc ze chlopaki ...uja stoja i mozna ich zaorac ??? Czy cie tylko ponioslo ?
Atreju napisał(a):po prostu ostatnie 3 płyty DT to słabizna
Cytat:ale równiez przez wielu uważaną"wielu" to jest kiepski argument, bo wychodzac z takiego zalozenia miliony much nie moga sie mylic. Po prostu nalezy sie pogodzic, ze ktos moze miec takie zdanie. Poza tym, "jak zachwyca, skoro nie zachwyca" ? Nie mozna sie silic na obiektywizm, jak sie cos komus nie podoba. Bo i po co ?
Cytat:Taki recenzent jest dla mnie zabyt dubiektywny a przez to niewiarygodny.wiesz mi, niewielu recenzentom zalezy, aby przekonac ludzi do plyty jakiejs.
. 7-8/10
. Dla mnie zarówno dokonania Devina Townsenda z Terria i Synchestra na czele, jak i nowe płyty DT (ToT mi bardzo leży ze względu na genialnie typowo riffowe soczyste kompozycje, a Octavarium przede wszystkim tytułowy epos) to ścisła czołówka progresu ostatnich lat (obok oczywiście takich tuzów jak Shadow Gallery, Toola, Porcupine Tree, PoSa, Areny, The Tangent, Flower Kings oraz wielu mniej znanych a równie wspaniałych kapel). Ważne że ostatnio dużo ciekawego się dzieje w dobrej muzie i ja nie traktuję nowych płyt takiego Porcupine Tree czy Dream Theater jako uwstecznień, bo bardzo, ale to bardzo na tych płytach slychac iż chłopaki wciąż szukają i sie rozwijają. Oczywiście że żadna z nowych płyt nie dorownuje ich epokowym arcydziełom (PT - TSMS i DT - SFAM), ktore słusznie uważa się za najlepsze w ich dorobku. Ale , ot subiektywnie, nie zgodze sie iż spoczeli na laurach. Kwestia gustu ot co i nie ma się co spierać. Jedynie dość dosadne przekreslenie muzykow DT mnie ubodlo, ale wyjasnione, po sprawie i pozdrówka