01-24-2008, 11:23 PM
Cytat:hahaha, święta racja.no ja jeżdże co wakacje na taka wioche, jest tam a klasowa drużyna, panie co sie tam dzieje
Kumpel gra w takiej druzynie, ziomuś ma 20 lat, a ich bramkarz w druzynie to naczelny żul jego wsi, lat liczący czterdzieści i cztery. Kiedyś ponoć przyjechała ekipa z innej pobliskiej wsi i spiła go przed meczem.
Zresztą i tak byłby spity, kwestia tylko za czyje pieniędze, a w tym wypadku nie była to kasa jego starej, więc powiedzmy, że to taka mała korupcja Mr. Green
bramkarz(46 lat, ojciec 8 dzieci, praktykujacy alkoholik) raz zlamal napastnikowi przeciwnej drużyny nogę, przez co drużyna nie została dopuszczona do baraży o 5 lige, raz trzeba było w przerwie zmieniać sędziego bo pierwszy sędzia był tak nawalony że ledwo stał na nogach, innym razemsędzia zapomniał czerwonej kartki wziąść,,, to jest piłka
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

