04-11-2008, 09:38 AM
To był najlepszy mecz PUEFA od lat. A na pewno od 7 lat (Liverpool-Alaves). Meczu na tak zaawansowanym już poziomie jak ćwierćfinał nie powinien Szwajcar sędziować Bayernowi. Niemcy i Szwajcaria to przecież jeden chuj. Ale mniejsza o to. Czerwona kartka dla De la Reda była z dupy i Bussacca wypaczył cały mecz. Mimo to jestem na kolanach po tym co w 10-tke grało Getafe. To był serio jeden z najlepszych meczy ostatnich lat. No i szkoda tego bramkarza ale zemściła sie na nim ta taka bezmyślna szpanerska gra. To niełapanie piłki, podnoszenie jej z ziemi w ostatniej chwili, ryzykowne zagrania itp. Ale niemniej szkoda go i szacunek dla techniki jaką prezentowało Getafe. W jedenastu na pewno by sobie poradzili. Tyle że Bussacca dla Bayernu był za pobłażliwy. Bo zjebany pozszywany ryj Ribery i cham ze wsi Toni za wiele se pozwalali. Może i na czerwone nie zasłużyli ale w takim razie na pewno nie zasłużył też na nią De La Red.
Wątpliwe by ktoś teraz zatrzymał Srajern, ale cóż trzeba liczyć na ruskich z Zenitu.
No i Iwański niech wypierdala od mikrofonu bo pierdoli jak pojebany.
Wątpliwe by ktoś teraz zatrzymał Srajern, ale cóż trzeba liczyć na ruskich z Zenitu.
No i Iwański niech wypierdala od mikrofonu bo pierdoli jak pojebany.
BLOOD SUGAR SEX MAGIK - the best thing since bread came sliced

