09-20-2007, 10:42 AM
O spoko. MU gra z nimi na weekendzie. Może będą rozbici
Ale powaznie mowiąc to tak sie ogląda tą LM ale tak naprawde każdy w głebi serca chciałby tam zobaczyć polski klub. Tak żeby naprawdę można się było identyfikować. Że naprawdę będzie atmofera, może nie że się będą ulice wyludniać, ale tak zeby cały kraj trzymał kciuki jak na MŚ. Bo niby kocham MU, ale to nie to samo. W końcu polski klub to polski klub a tak to tylko taka zastępcza namiastka. I byle który polski klub by to był, bo w pucharach trzeba kibicowac każdemu. Bo powiedzmy sobie prawde, jaką to kurwa robi komu różnice czy se wygra Inter czy Fenerbahce, Barca czy Lyon...
Bo to jest tak że nawet najlepszy mecz nie smakuje tak dobrze, jeśli nie jest się emocjonalnie związanym z żadną drużyną. Na przykład ja sto razy bardziej przeżywałem żałosną kopaninę Cracovii z Groclinem w półfinale PP niż np. finał UEFA Sevilla-Espanyol, który był świetny, ale w którym wisiało mi kto wygra.
ale nostalgia
Ale powaznie mowiąc to tak sie ogląda tą LM ale tak naprawde każdy w głebi serca chciałby tam zobaczyć polski klub. Tak żeby naprawdę można się było identyfikować. Że naprawdę będzie atmofera, może nie że się będą ulice wyludniać, ale tak zeby cały kraj trzymał kciuki jak na MŚ. Bo niby kocham MU, ale to nie to samo. W końcu polski klub to polski klub a tak to tylko taka zastępcza namiastka. I byle który polski klub by to był, bo w pucharach trzeba kibicowac każdemu. Bo powiedzmy sobie prawde, jaką to kurwa robi komu różnice czy se wygra Inter czy Fenerbahce, Barca czy Lyon...
Bo to jest tak że nawet najlepszy mecz nie smakuje tak dobrze, jeśli nie jest się emocjonalnie związanym z żadną drużyną. Na przykład ja sto razy bardziej przeżywałem żałosną kopaninę Cracovii z Groclinem w półfinale PP niż np. finał UEFA Sevilla-Espanyol, który był świetny, ale w którym wisiało mi kto wygra.
ale nostalgia
BLOOD SUGAR SEX MAGIK - the best thing since bread came sliced

