09-01-2007, 12:58 PM
http://www.sport.pl/pilka/1,65050,4451311.html
)- efekt? Po chwili cały młyn tańczył razem z nim. Publiczność nie akceptuje Emy? Chryste, gdzie takich ludzi chowają.
Nie mogę się doczekać zmiany sztabu szkoleniowego w Kolejorzu, serio.
Cytat:...Goshhhh. Smuda może orłem nie jest i gada jak wsiul trochę, ale Bajor bije wszelkie rekordy, to idiota do potęgi. Choćby mecz z Górnikiem- bramkę strzela Wilk, Dolha obraca się w stronę młyna i zaczyna wykonywać jakiś dziwaczny taniec, polegający głównie na machaniu rękoma (
Odejście do Lecha Emiliana Dolhy wciąż uważane jest w Wiśle za zdradę. Klub z Krakowa wciąż odwołuje się od decyzji uprawniającej go do poznańskiej drużyny, a kibice ponoć zbierają nawet drobne, by przekazać mu judaszowe srebrniki.
- Nie uważam się za zdrajcę. Skoro w Krakowie tak uważają, to ich problem, a nie mój - mówi rumuński bramkarz. - Dolha to gracz na tyle doświadczony, że zabiegi psychologiczne ze strony wiślaków nie robią na nim wrażenia - twierdzi Marek Bajor, asystent trenera Smudy. - Zresztą w Poznaniu też nie jest akceptowany przez widownię i świetnie daje sobie z tym radę.
...
)- efekt? Po chwili cały młyn tańczył razem z nim. Publiczność nie akceptuje Emy? Chryste, gdzie takich ludzi chowają. Nie mogę się doczekać zmiany sztabu szkoleniowego w Kolejorzu, serio.

