05-18-2008, 11:45 PM
Teraz to pierdolisz.
Zadaj sobie pytanie, fundamentalne pytanie: "Po jaką cholere ide na mecz piłki nożnej?!?!?!
Odpowiedzi:
a) Żeby sobie poodpalać race i zrobić "atmosfere" na trybunach
b) Na zadyme
c) Bo nie mam, co robić w domu
d) Na WIDOWISKO PIŁKARSIE
Siada się na trybunie i się KIBICUJE, ŚPIEWA, PRZEŻYWA, to co się dzieje na murawie. Na cholere mi race i inne "tworzące" atmosfere przedmioty.
Fakt, u nas w Polsce jest niebotycznie niższy poziom rozgrywek niż w Anglii.
Fakt, widowiska przez to zazwyczaj nie ma.
... tylko, że się to zmieni w ciągu najbliższych paruNASTU lat jak nie wcześniej.
Mało oglądasz meczy ligi ang., bo na mecze chodzą całe rodziny i mają sektory rodzinne, ale i znajdzie się też miejsce dla takich "bad boys" w innym sektorze. Dziadki pamiętają tam niejedną zadyme i pewnie mają na rękach więcej krwi niż nie jeden z nas, bo wydarzenia z przeszłości uczyniły Anglie i jej stadiony pierwszoplanową postać na całym świecie.
W sumie, to do dziś krew się leje, tylko, że TV tego nie pokazuje.
Ja mam taką teorię, że jak pobudują stadiony na wzór angielskich, to poziom ligi ruszy się, dzięki prawdziwemu wsparciu z bezpiecznych trybun, zapełnionych trybun, bo przyjśc na stadion typu St. Jamses w Newcastle to zajebiste uczucie, taki żywy przykład.
Race sobie można odpalać po meczy, na zadymch. Chińczycy dzięki fajerwerkom podbili kawał terytorium, więc i "kibicom" się uda.
Sprostowanie: flagi, transparenty itd można wnosić, ale po przeglądzie ochrony.
Fakt, na OLD TRAFFORD przez pewnien czas obowiązywał zakaz wstawania z krzesełek, ale to się zmieniło po derbach i nie kojaże, aby taki zapis występował na reszcie stadionów.
Trzeba pojechać na takie Stamfor Bridge, żeby zrozumieć pojęcie widowiska piłkarskiego. finito...
Zadaj sobie pytanie, fundamentalne pytanie: "Po jaką cholere ide na mecz piłki nożnej?!?!?!
Odpowiedzi:
a) Żeby sobie poodpalać race i zrobić "atmosfere" na trybunach
b) Na zadyme
c) Bo nie mam, co robić w domu
d) Na WIDOWISKO PIŁKARSIE
Siada się na trybunie i się KIBICUJE, ŚPIEWA, PRZEŻYWA, to co się dzieje na murawie. Na cholere mi race i inne "tworzące" atmosfere przedmioty.
Fakt, u nas w Polsce jest niebotycznie niższy poziom rozgrywek niż w Anglii.
Fakt, widowiska przez to zazwyczaj nie ma.
... tylko, że się to zmieni w ciągu najbliższych paruNASTU lat jak nie wcześniej.
Mało oglądasz meczy ligi ang., bo na mecze chodzą całe rodziny i mają sektory rodzinne, ale i znajdzie się też miejsce dla takich "bad boys" w innym sektorze. Dziadki pamiętają tam niejedną zadyme i pewnie mają na rękach więcej krwi niż nie jeden z nas, bo wydarzenia z przeszłości uczyniły Anglie i jej stadiony pierwszoplanową postać na całym świecie.
W sumie, to do dziś krew się leje, tylko, że TV tego nie pokazuje.
Ja mam taką teorię, że jak pobudują stadiony na wzór angielskich, to poziom ligi ruszy się, dzięki prawdziwemu wsparciu z bezpiecznych trybun, zapełnionych trybun, bo przyjśc na stadion typu St. Jamses w Newcastle to zajebiste uczucie, taki żywy przykład.
Race sobie można odpalać po meczy, na zadymch. Chińczycy dzięki fajerwerkom podbili kawał terytorium, więc i "kibicom" się uda.
Sprostowanie: flagi, transparenty itd można wnosić, ale po przeglądzie ochrony.
Fakt, na OLD TRAFFORD przez pewnien czas obowiązywał zakaz wstawania z krzesełek, ale to się zmieniło po derbach i nie kojaże, aby taki zapis występował na reszcie stadionów.
Trzeba pojechać na takie Stamfor Bridge, żeby zrozumieć pojęcie widowiska piłkarskiego. finito...
Drifting
In the Air
Above a Cold Lake...
In the Air
Above a Cold Lake...


