04-21-2007, 06:11 AM
Niby The Cure to kapela ponura, zimna, a nagrali kawałek zajebiście optymistyczny, który zawsze poprawia mi humor. Mianowicie kawałek Friday I'm in love. Świetna sprawa ;] Nie znam za dobrze płyt Kjurów, ale składanki z najlepszymi hitami słucham z przyjemnością. W wolnym czasie zapoznam się z Desintegration albo Pornography.

