• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Glany Steel
#1

http://www.rockmetalshop.pl/go/_info/?id=14797

Dzisiaj nabyłem te cacuszka Big Grin tylko że u siebie w sklepie Laughing o 70 zł taniej (produkowane są u mnie w miescie Big Grin) heh... co do samych butków (to sa moje drugie glany) to są bardzo wygodne (ocieplane - lekki kożuszek). Narazie mam je jakies 3H... jutro sie je wytestuje przez 8h w szkole heh Smile

Te pierwsze (NIE STEEL'A) były strasznie chojowe heh nie dosc ze kosztowały mnie 180 zł to po miesiącu pekła skóra a po zimie ODKLEIŁA sie tylnia czesc podeszwy Smile (sróbki i szwy niby były ale na ozdobe chyba heh Smile ) i były w ciul niewygodne - nie dosc ze w srodku podeszwa była jakas twarda jak metal, to jeszcze było czuc wszystie szwy i nierówności.
Druga czesc postu ma na celu poinformować ludzi zeby nie kupywali glanów w sklepach obuwniczych samoobsługowych typu CCC, Ambro itp. bo ja sie juz naciołem i wystraczy heh... Smile
We Are Defenders Of The Faith...
Odpowiedz
#2

moje pierwsze glany były stilami. Pod koniec swej egzystencji, gdy były czymś w rodzaju klapek nad kostki z metalowymi noskami, byly po prostu piękne i wygodniejsze niż wszystkie buty świata. Te buty są cholernie mało wytrzymałe na zmęczenia materiału (ciagłe zginanie powoduje pęknięcia, rozdarcia) ale za to podeszwy nigdy ci sie nie odkleja. Stile są na ogół i klejone i zszywane, a niektóre dodatkowo są mocowane wkrętami i to jest chyab ich największa zaleta. Po tych 8h testingu będziesz zdzierał skarpetki razem z połową stopy, bo te buty są jak dziewice, wiec wchodząc w nie pierwszy raz leje się krew i odczuwa ból. Za to potem wchodzisz bezboleśnie i przyjemnie się czujesz w srodku.
co do tej małej wytrzymałości.. cóż.. w sumie to na moim przykładzie cieżko stwierdzić, bo moje glany zawsze były poddawane ogromnym próbom wytrzymałości i chyba stile najwiecej wytrzymały ognisk i przechodziły najwiecej kilosów poboczem drogi w oczekiwaniu aż ktos sie zatrzyma by mnie powieźć. Zawsze przebierałem nimi żar by zakopywać i odkopywać ziemniaki, czasem tak dla rozrywki mocno je przypalałem i tylko stilom nie rozkleiły sie nigdy podeszwy. Prędzej od góry się wyjarały sznurówki i smarzyłęm se skarpetki oparzajac stopy. W tych pierwszych nie miałem już bieznika, jedyną nierównością na podeszwie była pięta.
Teraz po 4 latach przerwy znów se stile kupiłem i pónki co to są chujowe, jak zawsze na początku Smile
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]
Odpowiedz
#3

nio ja musze powiedziec ze po 8 h krwi nie było a skarpetki są całe heh Smile ale trza przyznac ze mnie lekko obtarły i bolesne jest zgjecie jezyka... troche sie wzyna w noga ale daje rade... gdyby nie optarcie to bym nie odczuł ze miałem na sobie glany Smile a co do odporności na pekanie skóry to sie zobaczy za miesiąc - wtedy bedzie juz widac co jest warta skóra... jak narazie nie widac ani kreseczki pomarszczenia sie skóry i oby tak dalej Big Grin

MAŁY EDIT: czy glany STEEL i STIIL to są te same buty heh ?? Smile bo mnie sie wydawało że mam STEEL'A a jak sie przyjzałem bardziej to sie okazało ze mam STIIL'a ale foty STEEL'a i STIIL'a sa identyczne Smile
We Are Defenders Of The Faith...
Odpowiedz
#4

jeszce na stilach nie zdażyło mi sięby po miesiacu pękła skóra, o to się nei marchw. Widać miałeś bardzo czerstwe glany. Moje pierwsze stile żyły 2 lata, z czego przez rok wyglądały przyzwoicie i to jest bardzo mało jak na glany. Moje ostatnie (nie stile) żyły 4 latka, z czego przez 3 wyglądały dobrze Smile a to juz jest średnio jak na glany, ale jak na mój były tryb życia to jest to cholernie dużo.
Co do języka - luźniej wiąż glany na ich końcu póki ich nie rozchodzisz, ale bardzo ścisło staraj sie wiazać na pozostałej części. To mozę cie kosztować pare strupów, ale jak już je tak rozchodzisz to będą cód miód

mały edit:
nie.. Steel to nei to samo co stiil... Confusedhock:
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]
Odpowiedz
#5

taaa znam przypadek ze kolezanka leczyła skreconą kostke w glanach bez gipsu heh Big Grin to trza byc tru Smile przez jakies kilka dni narazie mam spokoj z glanami az mi sie pietki wyleczą Smile ale słodkie dzieki za rady 8)

a co do pęknietej skóry to róznie bywa Smile bedac w sklepie CCC lezały glany na pólce - były tylko przymierzane a juz w chuj pomarszczona skóra Big Grin tandeta jak w morde strzelił heh... a z autopsji to moje pierwsze glany dosc szybko popekały... dając do reklamacji wymienili na porzadna skóre to trzymają sie juz 3 lata... niestety nózka mi urosła i została z nich tylko wystawka Smile
We Are Defenders Of The Faith...
Odpowiedz
#6

Mi też się robiły obtarcia na początku, ale po paru dniach chodzenia przestało mnie obcierać. Zamiast odpoczynku od glanów zalecam dobre plastry na pięty - nie będzie Cię obcierać, a w międzyczasie skóra Ci powinna szybko stwardnieć (przynajmniej u mnie tak było)
Odpowiedz
#7

dzisiaj sie przespie z ranami a jutro zobacze co sie da zrobic Smile bo wole nie rozpierdolic sobie piet na maxa byc móc chodzicic przynajmniej w zamszach Smile
We Are Defenders Of The Faith...
Odpowiedz
#8

Mnie glany jakoś nigdy nie obcierały Surprised , coprawda nie Steel'e, tylko Cockney'e. Cenę mają, jakby były conajmniej ze złota, a nie ze skóry, ale się opłaca. Moje mają obecnie ponad 2 lata i nadal wyglądają praktycznie idealnie (oprócz dziury na nosku, którą pies mi wydarł pazurem, ale jak wypastowałam, to i tak jej prawie nie widać), doskonale wytrzymują koncerty Big Grin, strasznie gruba skóra, ale wogóle nie peka.
Sleep all day.
Party all night.
Never grow old.
Never die.
Odpowiedz
#9

Ja tam wole desanty (bo za darmo Surprised ).
Wszyscy mnie wkurwiacie. wypierdalac.
Odpowiedz
#10

Neth napisał(a):Ja tam wole desanty (bo za darmo Surprised ).

a co to są desanty ?? Big GrinBig Grin
We Are Defenders Of The Faith...
Odpowiedz
#11

Dance Of Death napisał(a):
Neth napisał(a):Ja tam wole desanty (bo za darmo Surprised ).

a co to są desanty ?? Big GrinBig Grin
To sa takie jak nosza pany zolnierze.
Wszyscy mnie wkurwiacie. wypierdalac.
Odpowiedz
#12

Neth klamczuchu! Niedobry wujek,..

to sa desanty:

[Obrazek: 11312967861938st.jpg]
Odpowiedz
#13

Acrid napisał(a):Neth klamczuchu! Niedobry wujek,..

to sa desanty:

[Obrazek: 11312967861938st.jpg]

ale fajne Big GrinBig Grin

a swoją drogą to sie domyslałme ze to są buty wojowe Smile
We Are Defenders Of The Faith...
Odpowiedz
#14

Nie słuchajcie Acrida bo to wredny miś kłamczuch Tongue

to są desanty [Obrazek: desanty.jpg]

a tamte buciszki to nawet nawet, wyobrazanie sobie ze sie sfastyke depcze.. joooł Big Grin
rotfl'n'lool
Odpowiedz
#15

Też mam takie. Wyjebać z tych butów tą idiotyczną gąbkę, zmienić wkładki i już się fajnie chodzi Big Grin
Rotfl'n'lol
Odpowiedz


Podobne wątki…
Wątek: / Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Ostatni post przez -Rene-
10-29-2007, 05:33 PM
Ostatni post przez ciq
10-17-2007, 09:41 PM
Ostatni post przez The Stig
11-21-2006, 02:12 PM
Ostatni post przez The Stig
11-17-2006, 05:32 PM
Ostatni post przez Kamael
10-18-2005, 07:26 PM
Ostatni post przez neo_vir
06-07-2005, 10:15 PM



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
To forum używa plików cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania informacji o Twoim logowaniu (jeśli jesteś zarejestrowany) oraz informacji o ostatniej wizycie (jeśli nie jesteś zalogowany). Pliki cookie to małe dokumenty tekstowe przechowywane na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być używane tylko na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Ciasteczka śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane i kiedy ostatnio je odwiedziłeś. Prosimy, potwierdź, czy akceptujesz lub odrzucasz te pliki cookie.

Plik cookie zostanie zapisany w Twojej przeglądarce niezależnie od wyboru, aby uniknąć ponownego zadawania tego pytania. Możesz w każdej chwili zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookie, korzystając z linku w stopce.