02-25-2005, 06:12 PM
Otyg śpiewają po szwedzkiemu. polecam kapelę.
szto je eto je ?
Dzeyla napisał(a):Kyo, L`annee du rat - francuski rock , ale niezbyt ambitny,niestety czego by nie mówic o francuzach dobrej muzyki to oni nie mają, poza ponoć mocną sceną blackmetalową, ale to mi akurat zwisa i powiewa.
Pleymo - straszne gowno i Tryo - calkiem niezle francuskie reagge...
ja widziałem japoński koncert ostrego punk rocka
szczerze powiedziawszy to japończycy mają śmieszną wymowę i wysokie głosy (np. Norwedzy mają bardziej basowem niskie) i to brzmiało równie śmiesznie jak orgazmy japońskich dziewic... heh... co to bede gadał... intro z Pokemonów jest lepsze
ale fanów meli wiernych... wszyscy ostro trzepali fryzem
niektórzy dostawali wytrzeszczu, więc oczy mieli prawie Europejskich rozmiarów
do zobaczenia co roku w Czechach na obscene extreme
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo
tyle ze nie moge tego zaliczyc do pospolitego "rocka" hyh. Francuski hardcore jest fajny w wykonaniu L'esprit Du Clan