10-18-2004, 04:36 PM
Wersja ocenzurowana .. LP jedno wielkie nieporozumienie
DEATH-TO-NU.. Jak to miał napisane na koszulce pewien perkusista z pewnej kapeli SEPULTURA..
może oni (lp) to tak nazwali, to prędzej rap shit
user_007 napisał(a):Przecież Linkin Park to "New Metal" więc jakieś powiązania z metalem są !!Takiej jak polityka z uczciwością
A pierwszym zespołem mającym coś wspólnego z rockiem jakiego słuchałem było The Offspring.Później Metallica,Iron Maiden (jak dla mnie przynajmniej Bruce na koncerach wypada baaardzo kiepsko...Ale to tylko moje zdanie
) ,a LP spodobało mi się kiedy zobaczyłem ich koncert "Live In Texas".Chester ma orginalny głos,mieli pomysł na robienie czegoś nowego w muzyce i za to brawa dla nich.I nie zawsze jest prawdą,że zaczyna się od nu-metalu-ja wcześniej poznałem Cradle Of Filth,Enter Chaos czy Children Of Bodom,dopiero później LP.Nie znaczy to,że za nimi szaleję i sikam w majtki na ich widok jak coniektóre nastolatki.Po prostu zależnie od nastroju-raz słucham Linkin Park,innym razem Metallicy,jeszcze innym "kredek" czy...Di Meoli (kto widział jak gra ten wie)
A rozumowanie w stylu:"Słucha LP-kinder metal/pozer" według mnie nie odbiega zbytnio od schematu:"Metalowiec=satanista".Nie wiem tylko,czemu postępować tak jak ci,których teoretycznie nie rozumiemy
Calmwater napisał(a):czy...Di Meoli (kto widział jak gra ten wie)
Ja się nim zainteresowałem po tym,jak kolega mnie na koncert wyciągnął.Jak zobaczyłem co robi z gitarą to dochodziłem do siebie przez ładnych parę godzin
hock:
Calmwater napisał(a):Btw:Słyszał ktoś Grey Daze?Tam był Chester na wokalu zanim zaczął śpiewać w LP.Chester śpiewał także solo jakiś czas...