07-26-2006, 05:26 PM
Z wymienionych to Miś, bo jest po prostu niszczący, o jego sile świadczy fakt że bawi nawet ludzi w moim wieku, którzy "tamte czasy" znają tylko z opowieści. Rejs też jest w pyte, dialogi zabijają. Jeszcze lubie "Nie ma rózy bez ognia"(Fedorowicz rulez), z nowszych to rozwaliło mnie "Wożonko"("papierosa zaaplikuj"
) niezłe było też "Ciało"
Chłopaki nie płacz i poranek kojota to filmy maksymalnie durne, ale dobrze oddają naszą "rzeczywistość", więc też są śmieszne.
) niezłe było też "Ciało"
Chłopaki nie płacz i poranek kojota to filmy maksymalnie durne, ale dobrze oddają naszą "rzeczywistość", więc też są śmieszne.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

