07-26-2006, 02:16 PM
Dargor napisał(a):Ambivalent napisał(a):Posluchalem i nadal uwazam ,ze nazywanie tej muzyki "metalowa" to przegiecie pały o 360*i urwanie główki.
chodziło mi o domniemaną "wtórność kompozycji" a nie o kwalifikowanie stylu rhapsody. Nie lubię szufladkować kapel, ale jak dla mnie to jednak rhapsody duuużo bliżej do metalu niż czegos tam innego. W każdym razie mało mnie to obchodzi. Lubię ten zespół (jak i wiele osób) bez względu na to jak nazywa się grany przez nich rodzaj muzyki.
Rhapsody to blizej do popy lub disco. Mozecie sobie lubic to plumkanie ale doczepianie do tego łatki "metal" to juz LoL. Normalnie Szatan sie w piekle przekreca.
A koles ma troche racji. Co prawda z kiepska technika to przesadzil ale z mega kiczem,patosem i wiocha to prawde godo. A utworow tez nie maja jakos mega urozmaiconych ,ot takie pitolenie.

