07-22-2006, 02:21 PM
Hehehe, poczulem sie wywolany. Znam tez ta sama plyte co warsadal, tj "Jurrasic Shift". Owszem, bardzo przyjemna muzyka, momentami swietne partie basu, wkurza mnie nieco nachalne eksponowanie solowek gitarowych i syntezatory. Czasem klimaty wrecz Moonloopowe, dalekie echa Tangerine Dream, easy-listeningu, dzieki basikowi mozna wlasciwie podczepic troche pod klubowa(i tu chyba koniec podobienstw z Chemicznymi Bracmi), ogolnie bardzo przyjemna plytka, acz dawno nie sluchalem, zapamietalem glownie tytulowiec. Tez polecam, ciekawa rzecz, choc nie ciagnie mnie do innych plytek zespolu.
Chemiczni Bracia- znam tylko single, ogolnie na imprezy jak najbardziej w porzasiu, choc "hey boy hey girl" tez jest juz strasznie oklepane. Ujda w tloku
Chemiczni Bracia- znam tylko single, ogolnie na imprezy jak najbardziej w porzasiu, choc "hey boy hey girl" tez jest juz strasznie oklepane. Ujda w tloku

