06-29-2006, 09:52 PM
Co tu dużo gadać... Mają tam strasznie wodniste piwa (prawie przeźroczyste) - a smakują gorzej niż woda z jeziora (niestety nie zapamiętałam marek, ale podobno na Ukrainie to standard) Na Krymie nie jest lepiej. Słowem - siki. Za to wina produkują wyśmienite (Masandra)
Nie masz czasem na myśli kwasu chlebowego? Swoją drogą ochyda.
rathnait napisał(a):najgorsze piwo, jakie piłam to jakieś dziwne ukrańskie, za 2 zł w półtoralitrowej bodajże butelce, było wstrętne, ale woda "mineralna" jeszcze gorsza, a więc piło się piwo zamiast wody...
Nie masz czasem na myśli kwasu chlebowego? Swoją drogą ochyda.
by the grace of god almighty
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters

