09-27-2004, 06:57 PM
<1. 5 bluesowych utworow w 20 letniej historii zespolu? Cholernie duzo..>
To najlepszy zespoł Heavy Metalowy, więc czemu u Diabła miałby grać bluesa ? Pisząc o korzeniach miałem na myśli to, że bije od nich bluesowy feeling i rock and roll'owy ogień.
Kiedy widzę wywiad z DiMaio i z wywiad z Lemmym, nie widzę różnicy.
posłuchaj sobie takiej Louder Than Hell - czysty rock'n'roll - w kwestii tekstów również.
zobacz sobie jakieś DVD Manowar - czysty rock'n'roll.
Teraz jasne ?
<2. Bardzo obiektywny jestes.. Rozumiem.. twoja ukochana kapela.. Ale ja np. nie uwazam Daniela Svenssona za najlepszego perkusiste na swiecie.. To juz lepszy jest pan Harris..>
Kiedy człowiek zaczyna samodzielnie mysleć to wtedy jest subiektywy. W tej chwili rozmawiamy o gustach więc obiektywizm nie ma tu nic do szukania. Lepszy w sensie, ze WOLĘ jego grę od gry jakiegokolwiek innego basisty, Heavy Metalowego, podkreślam.
Harris lepszy??? Nie, w końcu ile można grać ten zakichany schemat: ósemka, ósemka, ósemka, pauza. Kiedyś to było fajne, ale teraz...Ok przyjmijmy, ze w tym schemacie jest najlepszy.
Manowar nie jest moim ulubionym zespołem a heavy metal nie jest moim ulubionym gatunkiem muzycznym. Słucham z niego tylko tych najlepszych.
<3. O kutfa.. ale oryginalnie!> fajnie, że komentujesz ale jak na razie żadnego sensownego kontrargumentu nie zauważyłem. Cos z tego co napisałem w tym punkcie nie pokrywa sie z rzeczywistością ? W którym miejscu ?
<4. Potraktuje to jako dowcip >
j.w.
<5. Co do 'zajebistego' to bymn sie klocil.. 'idiotycznego'- masz racje..>
widzisz, bronię Manowar, ale nie twierdze, że to nie jest kicz, żenada, wieś i prymitywizm... praktycznie cały metal to kicz, żenada, wieś i prymitywizm bo taka jest po prostu natura tej muzyki - nie ma inteligentnych metalowych tekstów, nie ma wartościowej (w sensie artystycznym) metalowej muzyki - metal to wieś, a Manowar to wieś największa i dlatego tak go lubimy... kapisze?
"We play true fuckin' heavy metal. We like to drink, fuck, ride Harleys... (...) Heavy metal is not a music, not an entertainment, it's a lifestyle" - Joey DeMaio.
Nie odpowiada ci taka postawa ? cóż...
Jak oglądam na takiej Vivie wywiady z członakami Manowar to nie oczekuję, że Joey de Mayo i Eric Adams zaczną nagle na wizji prowadzić filozoficzne dysputy na temat skomplikowanych problemów współczesnego świata. Wygadywanie różnego rodzaju bzdetów jest po prostu od lat wliczone w image Manowar i zespół ten pozostanie już takim na zawsze. W demokratycznym kraju kazdy ma prawo do bycia kretynem, a muzycy Manowar od jakiś 20 lat konsekwentnie z tego prawa korzystają. Jeżeli natomiast akurat zdarza sie, iż kretynizm jest połączony z tak wspaniałą muzyką jaką tworzy Manowar, to o całym owym kretyniźmie mozna na chwilę zapomnieć, a być moze nawet go trochę polubić.
Co więcej, można go pokochać.
To najlepszy zespoł Heavy Metalowy, więc czemu u Diabła miałby grać bluesa ? Pisząc o korzeniach miałem na myśli to, że bije od nich bluesowy feeling i rock and roll'owy ogień.
Kiedy widzę wywiad z DiMaio i z wywiad z Lemmym, nie widzę różnicy.
posłuchaj sobie takiej Louder Than Hell - czysty rock'n'roll - w kwestii tekstów również.
zobacz sobie jakieś DVD Manowar - czysty rock'n'roll.
Teraz jasne ?
<2. Bardzo obiektywny jestes.. Rozumiem.. twoja ukochana kapela.. Ale ja np. nie uwazam Daniela Svenssona za najlepszego perkusiste na swiecie.. To juz lepszy jest pan Harris..>
Kiedy człowiek zaczyna samodzielnie mysleć to wtedy jest subiektywy. W tej chwili rozmawiamy o gustach więc obiektywizm nie ma tu nic do szukania. Lepszy w sensie, ze WOLĘ jego grę od gry jakiegokolwiek innego basisty, Heavy Metalowego, podkreślam.
Harris lepszy??? Nie, w końcu ile można grać ten zakichany schemat: ósemka, ósemka, ósemka, pauza. Kiedyś to było fajne, ale teraz...Ok przyjmijmy, ze w tym schemacie jest najlepszy.
Manowar nie jest moim ulubionym zespołem a heavy metal nie jest moim ulubionym gatunkiem muzycznym. Słucham z niego tylko tych najlepszych.
<3. O kutfa.. ale oryginalnie!> fajnie, że komentujesz ale jak na razie żadnego sensownego kontrargumentu nie zauważyłem. Cos z tego co napisałem w tym punkcie nie pokrywa sie z rzeczywistością ? W którym miejscu ?
<4. Potraktuje to jako dowcip >
j.w.
<5. Co do 'zajebistego' to bymn sie klocil.. 'idiotycznego'- masz racje..>
widzisz, bronię Manowar, ale nie twierdze, że to nie jest kicz, żenada, wieś i prymitywizm... praktycznie cały metal to kicz, żenada, wieś i prymitywizm bo taka jest po prostu natura tej muzyki - nie ma inteligentnych metalowych tekstów, nie ma wartościowej (w sensie artystycznym) metalowej muzyki - metal to wieś, a Manowar to wieś największa i dlatego tak go lubimy... kapisze?
"We play true fuckin' heavy metal. We like to drink, fuck, ride Harleys... (...) Heavy metal is not a music, not an entertainment, it's a lifestyle" - Joey DeMaio.
Nie odpowiada ci taka postawa ? cóż...
Jak oglądam na takiej Vivie wywiady z członakami Manowar to nie oczekuję, że Joey de Mayo i Eric Adams zaczną nagle na wizji prowadzić filozoficzne dysputy na temat skomplikowanych problemów współczesnego świata. Wygadywanie różnego rodzaju bzdetów jest po prostu od lat wliczone w image Manowar i zespół ten pozostanie już takim na zawsze. W demokratycznym kraju kazdy ma prawo do bycia kretynem, a muzycy Manowar od jakiś 20 lat konsekwentnie z tego prawa korzystają. Jeżeli natomiast akurat zdarza sie, iż kretynizm jest połączony z tak wspaniałą muzyką jaką tworzy Manowar, to o całym owym kretyniźmie mozna na chwilę zapomnieć, a być moze nawet go trochę polubić.
Co więcej, można go pokochać.

