06-28-2006, 08:17 PM
ReT -> Jest, chociaż nie stuprocentowy - jest coś tam jeszcze, ale sam dokładnie nie wiem co. Niemniej przyjęło się to okreslać mianem thrashu - niech już tak zostanie. Na kolejnych płytach ta thrashowość troszkę znikała na rzecz takiego, powiedzmy, hardcoryzmu (spoko ziomy
). Mi się podoba to co ktoś-tam o ich 'genre(s)' napisał na MetalArchives (żadna z tego wyrocznia, jest tam sporo buraków i głupot ale to określenie mi akrurat przypadło) a mianowicie... 'half-thrash'.
Pozatym Pantera zawsze była troszkę jakby za bardzo 'wygłaskana' jak na thrash w pełnym tego słowa znaczeniu...
Tom -> Dla mnie to nie obelga... zależy jak to się łączy - jak się łączy umiejętnie to czemu nie? A jak nieumiejetnie (dzisiejszy metalcore) to zaorać
. A fakt, że końcowe dokonania Pantery kompletnie mi nie odpowiadają nie ma tu akurat żadnego znaczenia.
). Mi się podoba to co ktoś-tam o ich 'genre(s)' napisał na MetalArchives (żadna z tego wyrocznia, jest tam sporo buraków i głupot ale to określenie mi akrurat przypadło) a mianowicie... 'half-thrash'.Pozatym Pantera zawsze była troszkę jakby za bardzo 'wygłaskana' jak na thrash w pełnym tego słowa znaczeniu...
Tom -> Dla mnie to nie obelga... zależy jak to się łączy - jak się łączy umiejętnie to czemu nie? A jak nieumiejetnie (dzisiejszy metalcore) to zaorać
. A fakt, że końcowe dokonania Pantery kompletnie mi nie odpowiadają nie ma tu akurat żadnego znaczenia.

