08-13-2006, 09:32 PM
...gdyby trzeba było niespodziewanie obrać jakąś pomarańczę.
To nie chodzi o fanatyzm, tylko o robienie z gęby dupy - kreuje się na kogo innego a w stresowej sytuacji wychodzi z niego to, kim naprawde jest - lamusem.
To nie chodzi o fanatyzm, tylko o robienie z gęby dupy - kreuje się na kogo innego a w stresowej sytuacji wychodzi z niego to, kim naprawde jest - lamusem.


