06-24-2006, 06:20 PM
na nowym albumie kultu kazik faktycznie momentami spiewa jakby nie mógł, ale muzycznie jest ok. Wprawdzie sa słabsze momenty, ale płyty KULTu z nielicznymi wyjątkami(Ostateczny krach, spokojnie) zawsze są nierówne
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

