08-13-2006, 09:36 PM
pardon, wyedytowałem swój poprzedni post.
Co do sytuacji którą przytaczasz - jest to zdarzenie na tyle nietypowe i ekstremalne, że cięzko je jakkolwiek logicznie rozpatrywać.
Co do sytuacji którą przytaczasz - jest to zdarzenie na tyle nietypowe i ekstremalne, że cięzko je jakkolwiek logicznie rozpatrywać.


