05-04-2007, 10:58 PM
Strasznie lubię, gdy nt. ekonomii i pochodnych wypowiada się ktoś, kto nie dość, że nie ma żadnego wykształcenia w tym kierunku, to jeszcze nie pracuje tylko jest na utrzymaniu rodziców, a po szkole czyta mądre strony. Tak, to o tobie Krzychun, pewnie ani pół złotego zarobionego samemu, za to do teoretyki i wymądrzania się pierwszy. Lepiej poucz się matmy, może ci się na maturze przydać. Nie mówię, że to co piszesz nie jest prawdą; studiuję, nigdy nie pracowałem, ale z tego właśnie powodu z krytyką tego czy innego systemu poczekam, aż będzie dotykał mnie osobiście. Generalnie omijam ten temat szerokim łukiem, nie lubię skrajnych teorii i ludzi ich głoszących, a na innych trafić się tu nie spodziewam. Dziękuję.

