06-15-2006, 08:18 PM
W zeszla sobote miałem bardzo wątpliwą przyjemność spożycia pod rząd super piwosza i GKS Katowice, które(zwł to drugie) w sumie nie są złe, ale były bardzo mocno wygrzane
myślałem że umre
brrrr:] Natomiast co do portera - wczoraj na mecz(u kumpla oglądaliśmy w pare osób) kupiłem sobie portera w butelce 0,5 i zwykłego żywca w butelce 0,66. Do 70 którejś minuty męczyłem tego portera, i nasi grali nieźle. Jak sie skończył, to zaczęła się "obrona Częstochowy" i w końcu gol
myślałem że umre
brrrr:] Natomiast co do portera - wczoraj na mecz(u kumpla oglądaliśmy w pare osób) kupiłem sobie portera w butelce 0,5 i zwykłego żywca w butelce 0,66. Do 70 którejś minuty męczyłem tego portera, i nasi grali nieźle. Jak sie skończył, to zaczęła się "obrona Częstochowy" i w końcu gol
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

