06-13-2006, 05:57 AM
Krzychun napisał(a):A co panowie powiedza o Petruccim solo??
Mi Suspended Animation bardzo leży, ale... to kwestia gustu. Jak wiadomo jest to płytka instrumentalna, ale brak wokalu mi nie rpzeszkadza bo sporo tu sie dzieje. Styl grania Johna Petrucciego to klasa sama w sobie i niedościgniony wyznacznik gatunku. Mniej basowa niż płytki LTE ale pan Petrucci potrafi zainteresować swoją grą, bo płyta jest bardzo zróżnicowana. Sporo tu czadu, sporo klimatu, sporo progresu i nie pomimo że to płyta gitarowo-wirtuozerska nie porównywałbym jej np. z Vaiem i Satrianim bo to zupełnie inna para kaloszy. Jak dla mnie miód dla uszu (znaczy pszczeli nie ten z ucha
)Krzychun napisał(a):buubi obczailem to Via Misticawietne granie
Jeśli oczywiście nie przeszkadza komuś spora dawka gotyku-doomu. Na pewno na ich najnowszej płycie sporo ciekawego się dzieje. No i ten głos wokalistki...
Maffej napisał(a):A kto mi poleci jakąś godną uwagi kapelkę, która w swej progresywności nie zatraciła "metalowości" ? Żeby było i klasyczno-progresywnie i z klasycznym metalowym trzepaniem dupska. Coś jak Communic lub Pagan's Mind - nie chodzi mi tyle o podobne klimaty, co o wspomnianą progresję+zniszczenie .
Ze staroci z pewnością Cynic, Atheist, Coroner i Mekong Delta - wszystko to stara techniczna thrashowa młócka na najwyższym poziomie ze spora ilością udziwnień i upiększeń co prawda, ale dość ostre i kopiące zady
...


wietne granie