06-12-2006, 07:11 AM
MaFFej napisał(a):Ale sama inicjatywa i pomysł ciekawy. Dla fanów MH czy innego Trivium (yuck!) pozycja jak najbardziej na miejscu.
i ja tak myślę
mi się płyta nawet podoba
ale rzadko do niej wracamDżemik napisał(a):Dobrych grajkow jest jednak wiecej.A Heafy jest obecnie najbardziej utalentowanym muzykiem metalowym mlodego pokolenia! Tez do niedawna bylem slepy i nie dostrzegalem geniuszu tego chlopaczka.
Pomimo tego, ze Trivium lubie. Ten koles (m.in.) napisal najlepszy utwor Mercyful Fate. ;0 I do tego jest na prawde dobrym gitarzysta. Zreszta kawalek jego geniuszu mozna zobaczyc na DVDku. Zatem odsylam do niego.
Ja Wam mowie, Heafy bedzie kiedys wielki. :O
Od A do Z się zgadzam

MaFFej napisał(a):Powiem jednak szczerze, że ostatni "trąd"w metalcore troszkę stara sie "umetalowić" ten gatunek, np. Trivium (którego nie lubię), Bullet for My Valentine (którego nieznosze
) czy "klasyki" w postaci God Forbid (mniam!) lub Shadows Fall (ujdze) są o wiele bardziej złożone w warstwie instrumentalnej (no np. sola wcześniej w tym gatunku nie uświadczyłeś) - tylko chwalić. Niestety ten rozwój nie sięga wokali, które własciwie nie uległy zmianom przez te lata (chyba, że dodanie jakiś pierwiastków emo... sic!).
BFMV to bardziej emo/screamo
ale nvm... wokale akurat mi się podobają, ale... "co kto lubi" 
płytkę ocenię na 5/10 ze względu na to, że tak bardzo zróżnicowana. Ale niektóre kawałki na płycie oceniłbym na 10/10
![[Obrazek: Filczek.gif]](http://imagegen.last.fm/ElliottSmith/oartists/Filczek.gif)
Chuck Norris przywalił Twojej Starej z Zidane'a.


