06-04-2006, 07:54 PM
warsadal napisał(a):Prawdę mówiąc, zgadzam się z Krzychunem. Mam wrażenie, że zachwycacie się tym dlatego, że to Slayer, więc nie wypada się nie zachwycać. Kawałek (czy raczej fragment, który jest dostępny) jest przeciętny, nie zabija.
R O T F L Murzyńskie allele recesywne ci sie w trakcie słuchania uaktywniły,czy co?
Ten fragment ,pomimo ,ze tak krótki, ZABIŁ mnie. Po pierwsze ,wokal Toma - gosc juz na GHUA udowodnił ,ze jego gardła nie ima się bezlitośnie upływający czas a z wiekiem głos mu potężnieje.Tu jest imo jeszcze lepiej niz poprzednio.Pozatym,zajebista wokalna rymowanka.Pięknie pracujące gary.Niszczące zwolnienie.Słychac ,ze brzmienie bedzie KUREWSKIE.Słuchałem juz tego chyba z 20 razy.MOC!Jesli te kilka sekund to taki kill,to ja sie zaczynam bać...
![[Obrazek: f433e6e70962e617.jpg]](http://images39.fotosik.pl/274/f433e6e70962e617.jpg)
Czas przeorania to czas oczyszczenia

