05-31-2006, 07:06 PM
Krótko:
1. Racja - The Pot wymiata - zdecydowanie obok Jambi, Vicariousa i Right In Two jeden z najjasniejszych momentów płytki. Malkonentom przeszkadza że Maynard spiewa tu bardzo łagodnie i melodyjnie (przynajmniej na poczatku) - o nich niżej
2. Płyta własnie powinna moim zdaniem przekonac nowych słuchaczy do Toola. Jest zdecydowanie najprzystępniejsza w dyskografii, najbardziej promowana i bardzo wpadająca w ucho.
3. Ci co krytykuja ta płytę zatrzymali się na Lateralusie tak jak krytycy innych kapel zatrzymali się na ich szczytowych dokonaniach (vide Porcupine Tree i krytyka In Absentii i Deadwinga przez maniaków starego PT z czasów Signify). Ten typ tak ma (bo sami po prostu sa malo rozwojowi) i pozostaje nie przejmowac się i słuchac bo płyta jest naprawde bardzo dobra. Bardzo !!!
4. No "Lost Keys" mi isę bardzo podoba - szczerze mówiąc wszedł mi jako jeden z pierwszych z tej płyty. Ten klimat jakby gdzieś obok czaiło się coś nieoczekiwanego co zaraz ma nastąpić. No i przejście w rosetta Stone. Mniód
Reasumując: Płyta arcyciekawa i basta
1. Racja - The Pot wymiata - zdecydowanie obok Jambi, Vicariousa i Right In Two jeden z najjasniejszych momentów płytki. Malkonentom przeszkadza że Maynard spiewa tu bardzo łagodnie i melodyjnie (przynajmniej na poczatku) - o nich niżej

2. Płyta własnie powinna moim zdaniem przekonac nowych słuchaczy do Toola. Jest zdecydowanie najprzystępniejsza w dyskografii, najbardziej promowana i bardzo wpadająca w ucho.
3. Ci co krytykuja ta płytę zatrzymali się na Lateralusie tak jak krytycy innych kapel zatrzymali się na ich szczytowych dokonaniach (vide Porcupine Tree i krytyka In Absentii i Deadwinga przez maniaków starego PT z czasów Signify). Ten typ tak ma (bo sami po prostu sa malo rozwojowi) i pozostaje nie przejmowac się i słuchac bo płyta jest naprawde bardzo dobra. Bardzo !!!
4. No "Lost Keys" mi isę bardzo podoba - szczerze mówiąc wszedł mi jako jeden z pierwszych z tej płyty. Ten klimat jakby gdzieś obok czaiło się coś nieoczekiwanego co zaraz ma nastąpić. No i przejście w rosetta Stone. Mniód
Reasumując: Płyta arcyciekawa i basta

