05-31-2006, 05:29 PM
Hehe Kami daj spokój - przeciez on trwa zaledwie minutę
Poza tym tworzy niezły indianski klimat - w tle slychac rzepolenie gitarki oraz zwycie Maynarda w końcówce. Jest OK, podobnie jak następujacy po nim równie dziwny Lost Keys.
Za to czy ktoś wie o co chodzi w 11 i ostatnim Viginti Tres. W całości wysłuchałem tylko raz i mogłoby go nie być jak dla mnie
Poza nim płyta miażdży i coraz bardziej w mojej opinii zbliża sie w stronę Lateralusa. I jest już bardzo bliziutko
Poza tym tworzy niezły indianski klimat - w tle slychac rzepolenie gitarki oraz zwycie Maynarda w końcówce. Jest OK, podobnie jak następujacy po nim równie dziwny Lost Keys.Za to czy ktoś wie o co chodzi w 11 i ostatnim Viginti Tres. W całości wysłuchałem tylko raz i mogłoby go nie być jak dla mnie
Poza nim płyta miażdży i coraz bardziej w mojej opinii zbliża sie w stronę Lateralusa. I jest już bardzo bliziutko

