05-29-2006, 09:10 PM
Vomitor napisał(a):Bejb, ja nic nie przeżywam, jeno snuję swe refleksje. Toż aksjomatem (postanowiłem, że będę na tym forum używał tego słowa do zesrania) jest, że dowcipy z komosu przecie się nie biorą stanowiąc swoiste, nieco krzywe zwierciadło w którym to samych siebie ujrzeć możem. Prościej - na jakichś motywach, przesłankach, owe przecież się przecież tworzą.
Moc Mistrza Yody puczułam, Twego posta czytając ;]
Nie wygrywa wielkiej batalii ten, kto poprzestanie na prostocie lwa. Trzeba być do tego na równi lwem i lisem, który wyczuwa sieć.
Niccolo Machiavelli
Niccolo Machiavelli



) jest, że dowcipy z komosu przecie się nie biorą stanowiąc swoiste, nieco krzywe zwierciadło w którym to samych siebie ujrzeć możem. Prościej - na jakichś motywach, przesłankach, owe przecież się przecież tworzą.