05-21-2006, 03:18 PM
Devin Townsend - ciężko by nie rzec iż jest muzycznym geniuszem. Z solowych dokonań Terria oraz tegoroczna Synchestra zabijają na miejscu każdego komu bliskie jest granie techniczne i klimatyczne, przy czym warto zwrócić uwagę iz Devin potrafi bardzo mocno przygrzać, zahaczając o najmocniejsze podgatunki metalu (nawet potrafi pojechać growlingiem). Nieczęsto zdarza się słyszec tak malowniczą i pejzażowa muzykę. Wyżej wymienione płyty, ja krównież wcześniejsze Ocean Machine - Biomech, Infinity, Physicisct oraz Accelerated Evolution to kawał solidnego potężnego brzmienia które mogłoby wdeptać w ziemię niejednego maniaka kapel deathowych. To także przeuroczy klimat oddający tematykę poruszaną w textach (zwłaszcza na Terria - idealne dopasowanie klimatu muzyki do poruszanych tematów). Obrazowość i że tak rzeknę pejzażowość muzyki tego pana możnaby porównać do największych muzycznych malarzy. Często w tle slyszymy odgłosy deszczu, burZy, strumieni, górskie echo i jest to idealnie zgrane z ciężkimi riffami gitarowymi i z przejmującymi solówkami. Do tego ów pan potrafi bardzo dobrze śpiewać traktując wokal jako kolejny instrument do całej warstwy strunowych i klawiszowych. Warto dodać iż muzyk lubi eksperymentować - jedna z płyt - Devlab, to gitarowy ambient w sam raz dla zwolenników No-Man.
Polecam kazdemu fanowi ciężkiego lecz klimatycznego grania, choć nie wiem do kogo mialbym porównac muzyke Devina Townsenda. Naprawdę ciężko, gdyż po prostu facet jest megaoryginany. Synchestra i Terria to jedne z najlepszych gitarowych płyt ostatnich lat. Szacunek...
Polecam kazdemu fanowi ciężkiego lecz klimatycznego grania, choć nie wiem do kogo mialbym porównac muzyke Devina Townsenda. Naprawdę ciężko, gdyż po prostu facet jest megaoryginany. Synchestra i Terria to jedne z najlepszych gitarowych płyt ostatnich lat. Szacunek...

