05-13-2006, 08:01 PM
No jesli chodzi o Ghost Reveries to dla mnie 9/10. W jednym kawałku upakowac tyle gatunkow i styli to naprawdę sztuka. i jeszcze żeby to nie brzmiało dziwacznie. Skądże znowu - to jest po prostu Opeth - każda płyta niby inna, a jednocześnie każda w tym samym stylu. Kombinuje pan Akerfeldt, oj kombinuje i dobrze mu to wychodzi. Tym razem produkcja zajęli się sami muzycy (nie zaś jak często dotychczas Steven Wilson z Porcupine Tree). swoją droga te dwie kapele sporo sobie zawdzięczają - podkreslam sporo dobrego. Na najnowszej płycie każdy numer jest w zasadzie bardzo dobry (w Hours of Wealth, Isolation Years i w instrumentalno-basowej części Baying Of Hounds czuć tu klimaty podobne do Riversidea, również wokalnie), ale Ghost Of Perdition i Reverie - Harlequin Forest to dla mnie majstersztyk i absolutne 10/10. Jeśli komuś nie przeszkadza przywalenie od czasu do czasu deathowym brutalem i growlingiem wokalisty (mi bardzo to siada) to znajdzie tu sporo zajebistego klimatu rodem z innych kapel prog-metalowych i to tych z najwyższej półki. Szacun dla pana Akerfeldta. Ciekawym jakie będzie następne oblicze Opeth.

