05-12-2006, 02:35 PM
A ja przy pierwszym kontakcie z perą - nie licząc napierdalania po garach i pokrywkach drewnianymi łyżkami w wieku dwóch lat
- grałem to co (podobno) niektórym zajmuje kilka miesięcy nauki.
Tylko, że teraz nie robię postępów bo nie mam na czym grać, ale to się zmieni niebawem... Narazie pozostają mi tylko dwójeczki i takie tam na werblu, albo na poduszce.
- grałem to co (podobno) niektórym zajmuje kilka miesięcy nauki.
Tylko, że teraz nie robię postępów bo nie mam na czym grać, ale to się zmieni niebawem... Narazie pozostają mi tylko dwójeczki i takie tam na werblu, albo na poduszce.


![[Obrazek: Kam6IsI9ouX.gif]](http://imagegen.last.fm/toolOsse/artists/Kam6IsI9ouX.gif)