05-10-2006, 01:24 PM
To chyba logiczne, że nikt nie będzie się zachwycał umiejętnościami kogoś-tam jeśli nie odpowiada mu tworzona przez niego muzyka. W takim przypadku "słaby" ma kilkustopniowe znaczenie: "słaby dla mnie" - nie lubie jego muzyki. To chyba normalne. Są przypadki, że mam szacunek do kogoś kogo twórczości nieznosze, ale to zdarza się żadko i trzeba sobie na to zapracować. To tak samo jak pójdziesz na koncert kapeli, której nie lubisz... niewazne jak będą sie chłopoki wyginać - nie zaimponują Tobie, a kiedy pójdziesz na naprawdę słaby występ swojego ulubuonego zespołu - bedziesz szczac w gacie. Tak to juz jest
.
PS. Jeszcze raz przepraszam za niektóre moje wypowiedzi... zwyczajnie byłem "Blinded by Fear"...
.PS. Jeszcze raz przepraszam za niektóre moje wypowiedzi... zwyczajnie byłem "Blinded by Fear"...

