08-17-2006, 01:04 PM
Nie słyszałem, ale jeśli chodzi o WoD i V:M w szczególności to dawno spisałem polski rynek na straty - po WFRP najpopularniejsza gra w Polsce, a oni wydają kilka dodatków na krzyż, nie dodrukowują nakładów które znikają nioemal zanim pojawiają się na półkach... Nie tylko z punktu widzenia fana nie mieści mi się to w głowie - także z marketingowego punktu widzenia niedorzeczne.
Jeśli chodzi o WoD 2.0 to popieram na razie tylko Dark Age, osadzone w zasadzie w settingu II (III) edycji. Requiem mi nie podchodzi - może za długo siedziałem w drugoedycyjnej Maskaradzie, Werewolf: The Forsaken jest ciekawy, ale by móc rozwinąc tę opinię w pełni musiałbym głębiej w niego zabrnąć. Z resztą - chyba każde inne niż poprzednie spojrzenie na WoD'owego wilkołaka będzie lepsze niz poprzednie - jak dotąd toptalnie zjebany system.
Jeśli chodzi o WoD 2.0 to popieram na razie tylko Dark Age, osadzone w zasadzie w settingu II (III) edycji. Requiem mi nie podchodzi - może za długo siedziałem w drugoedycyjnej Maskaradzie, Werewolf: The Forsaken jest ciekawy, ale by móc rozwinąc tę opinię w pełni musiałbym głębiej w niego zabrnąć. Z resztą - chyba każde inne niż poprzednie spojrzenie na WoD'owego wilkołaka będzie lepsze niz poprzednie - jak dotąd toptalnie zjebany system.


