05-04-2006, 08:20 PM
Żenująca sprawa, chociaż fakt, nie pierwszy i nie ostatni raz się to dzieje. W sumie pora się chyba przyzwyczaić do takich akcji, ale mnie to nadal diabelnie wkurwia. Abstrahując już od tego, że to płyta kapeli, którą bardzo szanuję, ważny jest fakt, że ktoś się wypocił nad stworzeniem kilkudziesięciu minut muzyki i nie dość że podpierdala mu się kase to jeszcze zabiera satysfakcję z zaprezentowania światu krążka. Bo śmiem twierdzić, że mniejszy jest żal z powodu straconych pieniędzy (ryzyko wliczone w zawód, niestety), ale boli to, że ktoś przesłucha tą płytę dużo wcześniej niż prawdziwi fani ciułający kase żeby kupić oryginalny album po premierze.
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


