05-02-2006, 12:02 PM
Jako, że moja psychika nie należy do najmocniejszych (
) jestem po pierwszym przesłuchaniu promosa. Raz to zbyt mało aby stawiać jakieś tu sądy i oceny, ale mogę - z pełną odpowiedzialnością - rzec, iż spokojnie można stawać w kolejce aby zakupić krążek. Rzeczywiście, jak mówił Oddleif, album jest cięższy i troszkę bardziej "skondensowwany", tzn. zespół porzucił kilknastominutowe formy na rzec krótszych - średnio 8, 9 minutowych numerów (są dwa kawałki mające troszkę ponad 6:30, w tym "My Bleeding Victim", który po skróceniu przez Nuclear o 0:30-1:00 stanie się na bank singlem). Mam lekkie wrażenie jakby zespół troszeczkę (i tylko troszeczkę) inaczej zinterpretował pojęcie "progresji" - i wcale nie najgorszy efekt nam to dało. Czy lepsza od debiutu? No nie wiem... posłucham jeszcze kilka razy i poczekam na oryginałkę - wtedy można będzie rzec coś więcej.
) jestem po pierwszym przesłuchaniu promosa. Raz to zbyt mało aby stawiać jakieś tu sądy i oceny, ale mogę - z pełną odpowiedzialnością - rzec, iż spokojnie można stawać w kolejce aby zakupić krążek. Rzeczywiście, jak mówił Oddleif, album jest cięższy i troszkę bardziej "skondensowwany", tzn. zespół porzucił kilknastominutowe formy na rzec krótszych - średnio 8, 9 minutowych numerów (są dwa kawałki mające troszkę ponad 6:30, w tym "My Bleeding Victim", który po skróceniu przez Nuclear o 0:30-1:00 stanie się na bank singlem). Mam lekkie wrażenie jakby zespół troszeczkę (i tylko troszeczkę) inaczej zinterpretował pojęcie "progresji" - i wcale nie najgorszy efekt nam to dało. Czy lepsza od debiutu? No nie wiem... posłucham jeszcze kilka razy i poczekam na oryginałkę - wtedy można będzie rzec coś więcej.

